SZYBKI KONTAKT
TEL. 695 99 66 33

BLOG

12 kroków – jak Promować firmę za pośrednictwem YouTube

Choice and decisions: businessman thinking with question marks w

 

Krok 1.

Zadaj sobie pytanie jaką wartość dla Twoich widzów ma mieć materiał, który chcesz im pokazać. Co zyska widz oglądając Twój materiał? Czy chcesz zaprezentować swoją usługę, produkt za pomocą filmu czy  wideo prezentacji?

 

Krok 2.

Widownia YouTube poszukuje materiałów z jednej z trzech kategorii:

  1. Humor
  2. Rzeczy dziwne i niesamowite
  3. Materiały wartościowe merytorycznie

Wybór kategorii zależy głównie od widza, którego chcesz pozyskać. Musisz zadać sobie pytanie kto jest Twoją grupą docelową i jak chcesz być postrzegany. Jaki wizerunek firmy chcesz budować. Np. promując studio tatuażu nie musisz się ograniczać. Filmy z wszystkich trzech kategorii są dozwolone. Jednakże jeśli masz biuro rachunkowe, warto aby Twój wizerunek kojarzył się z solidnością, bezpieczeństwem, profesjonalizmem. Wówczas unikaj nagrywania filmów z pierwszej i drugiej kategorii.

 

Krok 3.

Spersonalizuj swój kanał YouTube – zadbaj, żeby kojarzył się z Twoją firmą -  to kilka chwil pracy grafika, w zamian za które otrzymasz kolejny profesjonalny nośnik swojej reklamy. Twórz i umacniaj wizerunek swojej firmy.

 

Krok 4.

Zadbaj, żeby w opisie Twoich materiałów wideo znalazł się adres Twojej strony internetowej lub bloga.

 

Krok 5. 

Pamiętaj, żeby słowa kluczowe umieszczać również w tytule i opisie filmu. Zwiększa to efektywność wyszukiwania Twoich filmów.

 

Krok 6.

Jak wybrać najlepsze dla Twojego filmu słowa kluczowe?

Wybierz słowa opisujące wprost temat swojego filmu. Użyj planera słów kluczowych addwords dostępnego pod adresem https://adwords.google.com/select/KeywordToolExternal , żeby sprawdzić , które odmiany tych słów są najczęściej wyszukiwane.

Sprawdź jakie filmy wyświetlają się najwyżej po wybranych przez Ciebie słowach kluczowych.
Sprawdź jakie jeszcze słowa kluczowe używane są do pozycjonowania tych filmów. To może być inspirujące również dla Ciebie.

 

Krok 7.

Zadbaj, o atrakcyjną miniaturę filmu. Wybierz najatrakcyjniejszy motyw z filmu lub wgraj ciekawe zdjęcie. Miniaturę Twojego filmu zmienisz edytując film w menadżerze filmów YouTube.

 

Krok 8.

Utwórz tematyczne playlisty ze swoimi filmami. Zwiększy to jeszcze bardziej ilość wyświetleń Twoich filmów.

 

Krok 9.

Użytkownicy YouTube zazwyczaj nie lubią sprzedawców. Rozumiem, że umieszczasz  film po to, aby docelowo coś im sprzedać. Jednakże osiągniesz lepsze efekty skupiając się na cechach produktu, uwidaczniając potrzebę zakupu dla widza, a nie swoją potrzebę sprzedaży. Unikaj typowo sprzedażowej mowy czyli np. promocja, sprawdź, kup teraz, ostatnie sztuki itp.

 

Krok 10.

Filmy które umieszczasz na YouTube to Twoja praca i koszt. Nie krępuj się poprosić widzów o subskrypcję. Na bieżąco będą widzieć co się dzieje na Twoim kanale. Warto jest umieszczać prośbę o subskrypcję w formie adnotacji w filmie.

 

Krok 11.

Promuj swoje filmy poza YouTube. Nie zapomnij umieścić ich w mediach społecznościowych – na Twitterze, Facebooku, Instagramie oraz w dedykowanych grupach Facebook-owych.  Dodaj w innych przeglądarkach filmowych tj. Vimeo oraz na forach branżowych. Zamieść wideo na blogu lub stronie firmowej. Dotrzyj do klienta rozsyłając za pośrednictwem maili i newsletterów link do twojego filmu.

 

Krok 12. 

Pamiętaj, że czas oglądania odgrywa kluczową rolę. Największe zaangażowanie widowni utrzymasz maksymalnie przez minutę. Wykorzystaj to i daj najważniejsze i najatrakcyjniejsze informacje, obrazy na początku swojego filmu.  Możesz też spróbować zatrzymać widza na dłużej. Umieść na swoim kanale You Tube poradniki, instruktarze lub inne filmy o wysokiej wartości merytorycznej.

 

Dziękuje za lekturę – liczę, że przynajmniej niektóre z tych wskazówek przydadzą się w Twojej pracy i zwiększą Twoją sprzedaż. Jeżeli nadal potrzebujesz jakiejkolwiek pomocy nie wahaj się zapytać.

 

Nasz kanał Youtube znajdziesz pod adresem :
https://www.youtube.com/channel/UC9fYVs-0jZGDGUxUF7OX52A

Znajdziesz nas również na facebooku: @BiuroHappyBusiness
oraz na www.happybusiness.pl

 

TOP 5 czyli 5 najważniejszych powodów

dla których warto korzystać z gadżetów reklamowych w marketingu.

 

Istnieje wiele modeli organizacji. Jeżeli jednak uznamy model organiczny, możemy myśleć
o organizacji jak o sprawnie działającym organizmie. Zakładamy zatem, że w zależności od momentu, w którym się ona znajduje, powody używania gadżetów reklamowych mogą się różnić.

 

 

5. Potrzeba pokazania firmy na rynku

 

Potrzeba zaspokojenia podstawowych warunków egzystencji organizacji. W tym miejscu gadżety mają na celu poinformowanie o istnieniu firmy. To jest ten moment ,kiedy bardziej liczy się ilość niż jakość. Liczy się dotarcie z identyfikacją marki do jak największej liczby odbiorców.

 

Jakich gadżetów warto używać w tym momencie? Tanich – jak długopisy eko, notesów, ołówków, baloników, cukierków. Przydatne są również gadżety o dużej żywotności ,
widocznych dla dużej ilości potencjalnych klientów.
Tutaj pojawiają się nieśmiertelne kalendarze – najlepiej ścienne.

 

4. Podziękowanie za zakup

 

Podziękowanie za zakup to ważny element współpracy z klientem i budowy relacji opartej na poczuciu bezpieczeństwa. Gadżet, który informuje klienta, że mu dziękujemy , że jego zakup jest dla nas ważny, że ulokował swoje pieniądze we właściwym miejscu.

Unikałbym dokonywania segregacji klientów w zależności od ceny zakupu. Każdy klient na tym etapie powinien wiedzieć, że jest tak samo ważny. Nigdy nie wiemy, czy klient, który kupił paczkę zapałek, jutro nie kupi naszego odpowiednika odrzutowca albo czy nie poleci nas takiemu klientowi.

 

W zależności od sprzedawanego produktu lub usług gadżety na tym etapie powinny być tanie, kosztować od kilku do kilkunastu złotych.

Mogą to być kalendarze biurkowe, gadżet nawiązujący do charakteru prowadzonej działalności, breloczek, metalowy długopis, notes, kubek a nawet zwykła smyczka.

 

3. Identyfikacja pracowników z organizacją

 

Na tym etapie klient wewnętrzny jest równie ważny jak klient zewnętrzny. Zadowolony pracownik identyfikujący się ze swoją firmą jest nie tylko najlepszą wizytówką firmy
ale również aktywnym nośnikiem reklamowym. Dobrze, jeżeli na każdej konferencji, szkoleniu, spotkaniu businessowym czy prywatnie w kinie lub restauracji Twój pracownik przypomni
o Tobie i Twojej firmie.

Pomocne są tutaj wszelkiego rodzaju pakiety powitalne, oczywiście również odzież reklamowa, firmowe wlepki i naszywki. Firmowa odzież sportowa, kaski rowerowe itp.

 

2. Dowód uznania

 

Podobnie jak w naszym przypadku klient zarówno wewnętrzny jak i zewnętrzny lubi być doceniany. Oczywiście takie docenienie powinno być skierowane do kluczowych klientów
i pracowników organizacji.
Najlepsze gadżety dla tych klientów to gadżety z półki od średniej aż do prestiżowej.

Liczy się w tym przypadku personalizacja, w przypadku wszelkiego rodzaju galanterii warto aby znakowanie było nienachalne. Musimy pamiętać, że celem przekazywania gadżetów z tej kategorii jest docenienie klienta. Klient bardzo szybko nas przejrzy, jeżeli odczyta w naszym geście interesowność.
Gadżet taki jednak może pozwolić utrzymać klienta za relatywnie niewielką kwotę.
Jest to też zabieg tańszy od wieloprocentowych rabatów i niejednego programu lojalnościowego utrzymującego najważniejszych klientów poza obszarem opłacalności.

 

1. Targi, spotkania businessowe i szkolenia.

 

Targi są idealną okazją do przetestowania wszystkich powyższych powodów używania gadżetów. Są okazją do promocji marki za pośrednictwem drobiazgów rozdawanych masowo, są okazją do docenienia kluczowych pracowników przez sam już ich udział w targach oraz na wzmocnienie relacji z kluczowymi kontrahentami.

 

Miłego dnia

Cyprian Czerwiński

E-mail: cyprian@happybusiness.pl

 

Choice and decisions: businessman thinking with question marks w

MYDŁO I POWIDŁO…

…czyli jaki mariaż ma sens?

 

Dzisiejszy wpis miał być o logotypach, ale jak to często bywa życie podsunęło mi lepszy temat.

A zaczęło się niewinnie, od awizo…
Czy Was też świstek papieru odsyłający do najbliżej placówki Poczty Polskiej przyprawia o ból głowy i palpitację serca?
A może jesteście szczęśliwymi mieszkańcami rejonu, gdzie listonosz zawsze dzwoni dwa razy
i macie szansę odebrać przesyłkę?
Moje doświadczenia są tak złe, że zastanawiam się, czy ktoś nie mógłby mnie w tym wyręczyć
- są już osoby, które w urzędach za opłatą załatwiają np. sprawy związane z rejestracją auta, może znajdą się chętni do kolejek na poczcie?
Do meritum. Jedna pani w okienku niczym mucha w smole. Druga mimo tworzącej się kolejki głośno informuje: „Idę na przerwę”. W tym czasie czeka już do muchy około 5 osób. Przychodzi trzecia pracownica. Niestety nie dostrzega petentów – ups przepraszam – Klientów, bo jest zajęta układaniem ekspozycji gier planszowych. Ktoś powinien sprzedać tej firmie pakiet szkoleń z obsługi klienta.

Natychmiast. I wtedy to zrozumiałam. Złe skojarzenia tłumaczy fatalna obsługa. Firma szuka szansy na zwiększenie zysków. Wprowadza więc do sprzedaży coraz to nowe produkty: kartki, książki, czekoladki, usługi bankowe, ubezpieczenia, prasę etc. etc. Jednym słowem nic czego nie kupisz w pierwszym lepszym markecie czy saloniku prasowym.
 
Zapominają o najważniejszym!

Czego Klient potrzebuje? Upraszczając chce nadać lub odebrać przesyłkę!

Łatwo, Szybko i Przyjemnie.
 
Mam wrażenie, że wszyscy o tym zapomnieli. Gdyby podstawową usługę doprowadzili do perfekcji (nie musi być idealna, wystarczy na przyzwoitym poziomie) biznes by hulał, że ho ho.
Wyciągnijmy wnioski. Kawa i ciastko można ożenić. Myjnię i serwis opon również. Salon kosmetyczny z fryzjerem. Przedszkole ze żłobkiem. Marketing z PRem. Księgowość z doradztwem. Długo by wymieniać.
Zacznijmy od dobrej podstawy opartej na potrzebach klientów i wokół niej budujmy swój biznes. Dodawajmy nowe usługi ale bez utraty wartości.
 
Jeśli odbiorca czegoś szuka podsuń mu to pod nos.

Nie odsyłaj do konkurencji – jest ryzyko że nie wróci.

Kompleksowość jest dobra.

Nie mylić z mydłem i powidłem.

 

miłego weekendu
Iwona
E-mail: iwona@happybusiness.pl

 

Dobra nazwa to podstawa

Wybór nazwy firmy to po określeniu wizji i misji kolejny ważny krok. I niestety z reguły problem. Bo każdy chce mieć dobrą nazwę. Dobrą czyli jaką?
Prostą, zapadającą w pamięć, wyjątkową, oryginalną.

 
Miałam dziś spotkanie z właścicielką nowo powstałej firmy, na potrzeby tego wpisu nazwijmy ją Anną Kowalską, która z jednej strony sankcjonuje działalność jej męża związaną z handlem zagranicznym, z drugiej zaś ma służyć do realizowania jej pomysłu na biznes czyli mobilnych
i stacjonarnych salonów kosmetycznych. Pod presją czasu w urzędzie zarejestrowała firmę o fikcyjnej nazwie JAKAŚ. Po dłuższym czasie doszła do wniosku, że zmieni nazwę na powiedzmy A&B, gdzie A to pierwsza litera jej imienia, a B imienia męża. Logiczne przecież, że mąż nie chciał mieć w nazwie nic związanego z kosmetyką ani z beauty. Jednak gdzieś delikatnie koncepcja ta zaczęła uwierać naszą bohaterkę.

 

W tym konkretnym przypadku nazwa A&B pozostała jako dane rejestracyjne i mąż ze swoją działalnością posługiwał się tą nazwą. Na potrzeby salonu zaproponowałam stworzenie brandu. Jak Jeronimo Martins i Biedronka Ok. To może na początek Instytut Kosmetyki Anna Kowalska? A jak będzie już pierwszy salon stacjonarny to może coś innego – związanego z wystrojem wnętrza, bo pani ciągle szuka inspiracji.

 

Nie!

 
Kochani, zapamiętajcie sobie, nazwa musi być dobra od początku. Musi uwzględniać Wasz profil dziś ale i za 5 lat. Jeśli dziś otwierasz sieć piekarni, ale być może za kilka lat zechcesz mieć też cukiernie to nazwa BOCHEN nie koniecznie jest najlepsza. Chcesz firmować swój biznes własnym nazwiskiem? A co jeśli za kilka lat nie będziesz chciał się nim zajmować mimo, grona zadowolonych klientów? Stwórz markę, którą będziesz mógł odsprzedać. Jak WP.
Nazwa powinna być łatwa do wymówienia – jeśli planujesz ekspansję za granice, to również dla obcokrajowców. Nie koniecznie musi od razu definiować rodzaj działalności np. Felix – mógłby sprzedawać orzeszki, ale również akcesoria samochodowe. Od tego są claimy aby dookreślać coś Wać za jeden.

 

Jak już masz dobrze brzmiącą nazwę, która spełnia powyższe warunki pozostają Ci do sprawdzenia dwie rzeczy:

1. Czy istnieją firmy o tej samej nazwie? – zdziwicie się jak często nasze genialne pomysły nie są pierwsze.
2. Czy jest wolna domena? https://home.pl/   https://www.blink.pl/domeny/ tam można szybko sprawdzić dostępność.

 

I pamiętajcie jeśli np. A&B.pl jest zajęta ale widnieje pod nią biuro rachunkowe z Krakowa a my mamy salon kosmetyczny w Gdańsku to może warto wziąć A&B.com.pl lub eu. Unikajcie jednak nazw firm o konkurencyjnym profilu żeby nie zostać posądzonym o nieuczciwą konkurencję. Warto to skonsultować z radcą prawnym.

 

Miłego dnia

Iwona Kawczyńska-Cydejko

E-mail: iwona@happybusiness.pl